Szalony moher powiedział (6): Procedury a dyskopatia

Manet_balconymagritte_balcony wg Maneta_10

 

Manet i Magritte wg Maneta
 

 

Wczoraj w chorobie wezwałem lekarza i taki nicpoń
Przyszedł, co mi zabronił sączenia nektaru z kielichów.

Czysta wodę pić kazał nieuk! Nigdy nie słyszał,
Co sam powiada Homer: że wino ludzi krzepi.

— skarżył się swego czasu Makedonios w wierszu „Lekarz ignorant” (tłum. Zygmunt Kubiak). W moim przypadku co prawda żaden lekarz nie posunął się do aż takiego szaleństwa, żeby przepisać w zasadzie niedostępny lek, jakim jest czysta woda, ale… Jak wiadomo operacja chirurgiczna to dopiero ok. 70% leczenia, następne 30% ( a przypadku operacji na narządzie ruchu procenty rozkładają się, w moim odczuciu, 50% na 50%) stanowi rehabilitacja, nie trzeba dodawać, że całkowicie u nas zaniedbana. Jestem tym upartym, cierpliwym i szczęśliwym pacjentem, który uszedłszy z życiem spod piły i wiertarki chirurgów, doczekał się w końcu zabiegów rehabilitacyjnych, w dodatku w dobrym ośrodku. I tu…niespodzianka, a ku-ku, niezawodny NFZ zadbał jeszcze o rozrywkę dla mnie!– wg przepisów w ciągu jednego dnia mogę dostać jedną „procedurę” leczniczą danego rodzaju na daną część ciała. Dla przykładu: „procedura mrożenia” może być jednego dnia „wdrożona na” np. parę kręgów kręgosłupa lędźwiowego oraz na, dajmy na to, kolano. Bo kręgosłup to nie kolano. Ale noga lewa wg przepisów to już to samo, co noga prawa i jeśli idzie o np. masaż obu pokiereszowanych nóg, to jednego dnia wolno masować tylko jedną nogę! W związku z tym nie jest także możliwy masaż obu nóg co drugi dzień (czasowo wychodzi na to samo). Nie wiem, jestem ignorantem, ale masaż ma pobudzić krążenie i, wydaje mi się, dla organizmu nie jest obojętne czy danego dnia tylko jedna z dwu operowanych nóg „nabierze wigoru”, czy obydwie jednocześnie.
Być może jest to moherowe zaczadzenie, ale mam silne wewnętrzne przekonanie, że kiedy łamię prawą nogę chirurg powinien założyć mi gips na nogę prawą, a nie po prostu na nogę, czyli np. na lewą. Kiedy natomiast łamię obydwie nogi, obydwie zostają unieruchomione –i lewa, i prawa– i nie jest tak, że jedna noga musi czekać dobę, aby procedura „na nogę” mogła być powtórzona.
Dbając o rozweselenie pacjenta (śmiech to zdrowie) zostaje on następnie poinformowany, że w czasie uczęszczania na rehabilitację NFZ nie zezwala mu na wizytę u ortopedy i/lub neurologa! A co, jeśli podczas ćwiczeń delikwentowi wysunie się dysk? A co, jeśli wizyta u ortopedy/neurologa, na którą pacjent czekał ponad pół roku wypada właśnie w okresie rehabilitacji?
A może to lobby psychiatrów (zobacz ilu polityków jest z zawodu psychiatrą) usiłuje w ten sposób przekierować pacjentów do swoich gabinetów?
Przychodzi baba –z jedną nogę lewą, a drugą całkiem prawą– do doktora. A doktor…psychiatra!

This entry was posted in szalony moher powiedział and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.