Zioła i amaranty

Zanim zapłoną nasze biblioteki

Zioła i amaranty- okładka1

Nakład „Ziół i amarantów” został wyczerpany, dlatego- aby ocalić od zapomnienia-  przypomnę fragment eseju Wojciecha Ligęzy pt. Uroczystość istnienia —  o poezji Miry Kuś, zamieszczonego na okładce tomu.

crows feast on persimmon fruits in Ulsan, South Korea, fot YONHAP_EPAfot YONHAP

Wydany na trzydziestolecie debiutu książkowego wybór wierszy Miry Kuś Zioła i amaranty gromadzi najcelniejsze utwory liryczne tej znakomitej, lecz wciąż zbyt mało znanej poetki. W wierszach tych nie zostają zawarte kompromisy z gustem powszechnym, poetka nie liczy się z sezonową modą literacką i, podkreślając autentyczność doświadczeń, lekceważy przewidywalne rozwiązania artystyczne oraz myślowe.
Czytelnik oprowadzany jest zatem po świecie osobistych (bywa, że osobliwych) fascynacji, obsesji, snów i lęków. W liryce Miry Kuś przypadki ludzkiego losu spełniają się na wielkiej kosmicznej scenie, ale też w kameralnych wnętrzach małego poszczególnego życia.
Ten dwoisty układ odniesień warunkuje nieustający proces oswajania i rozumienia naszej chwilowej obecności w świecie. Człowiek jest myślącą drobiną wszechświata, która udziela świadomości bytom przyrodniczym i włącza je w krąg rozmówców. W milczącym dialogu, wciąż podejmowanym w omawianych wierszach, liczy się przede wszystkim nieustające zdumienie, że obcujemy z czymś niby znanym, lecz w istocie niepojętym. Chciałoby się powiedzieć najkrócej: według poetki praca zaangażowanego przeżycia nigdy nie jest wystarczająca, a każdy komunikat dotyczący natury uderza zniewalającą nowością.(…)”

Tekst w całości jest zamieszczony w „Ziołach i amarantach” oraz w „Kontekstach Kultury” nr 7, 2011; u mnie, na stronie „Inni o mojej twórczości”, jest link odsyłający do „Kontekstów” i tego pięknego eseju.

nasa_-_the_andromeda_galaxy__m31__spyral_galaxyfot.NASA

Leszek Elektorowicz o Ziołach i amarantach: „Książka wybitna”.

This entry was posted in O mnie, wiersze and tagged , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.