Ziele

_images_Mira_Kuś_Maliny_IMG_3194

ZIELE

Matka Boska Zielna
podnosi powieki — błękitne oczy bratków
rozświetlają sierpniowy upał

złote kłosy zboża
w Jej dziecinnych dłoniach
i przy feretronach pośród wyrwanych z drzemki
zaciekawionych świętych
płyną wokół małego
wiejskiego kościoła
ze stuletniego modrzewia
w potrójnym okrążeniu
kilka stóp nad ziemią

tu, wśród złocistych łąk
między lipami
w tej potrójnej pętli
kwitnie tajemnica
o zapachu ziół

macierzanka rozchodnik pięciornik i kuklik
mięta poziomka sadziec lebiodka dziurawiec
powój rdest krwawnica wrotycz ślaz
dziewanna polny bratek przytulia rezeda
— sznurem procesji jak powrósłem ściągnięte
w jeden snop

zioło
magiczne słowo
wpisane w koło w zamknięty
okrąg znaczeń

baldachim się kołysze
dzwoni złotymi frędzlami

obrazy nikną
za wrotami czasu
święci powoli
wstępują w ciszę

o, ziele zielone
cierpki zapach budzi sny                                                                              
płyną kluczem po niebie
w żyłach zamiast krwi
płyną elegie

TU w przekładzie angielskim
_images_IMG_2686_Mira_Ku__grubosze_pszczoa1

 

 

 

 

 

 KONIK POLNY

Ta myśl tuż poza świadomością
to słowo, obok, za ścianą rozumu
czy je uchwycę
i w kielichu lilii spiję
nektar zrozumienia

to jak analfabetyczny spis traw i kwiatów
studiowany przez pszczołę
mozół nad wyższym porządkiem ducha

pod stopami pracuje serce ziemi
koniki polne wyskakują spod nagich palców w powietrze
– lotne pointy zieleni
ba(r)wią świat i stopy czynią lekkimi

ziemia i ty, razem, unosicie się
w przestworzach

z tomu: Mira Kuś, Miedzy tym a tamtym brzegiem

_images_IMG_3789Mira_Kuś_motyl3

This entry was posted in wiersze and tagged , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.