Zapiski na wodzie (1): Dzisiejsza rodzina to patologia

Annie Leibovitz_Rodzina Soprano_Cosa Nostra

Cosa Nostra_Annie Leibovitz_Rodzina Soprano

 

8.marca2005

Dzisiejsze rozbite społeczeństwa, dzisiejsza samotność człowieka, dzisiejsza nad wyraz egocentryczna rodzina… Jest ona – „podstawowa komórka społeczna”– stale przywoływana, zwłaszcza przez polityków, jako symbol największego dobra, jako podstawa społeczeństwa, w którym żyjemy. Lecz kto dostrzega, iż owszem, komórka jest podstawą tkanki, ale żeby komórki połączyły się w tę-że tkankę, muszą ze sobą współpracować i w dobrym funkcjonowaniu tkanki widzieć swój nadrzędny cel! Przy obecnym egoizmie rodzinnym, tzn. własnym egoizmie rozciągniętym na rodzinę, zgarnianiu wszystkiego dla siebie i swojej rodziny, czego żenującym dowodem jest choćby bezczelny nepotyzm, „komórki” nie są w stanie stworzyć tkanki, społeczeństwo się rozpada; pojedyncza „komórka” nie chce współpracować z innymi, drapieżnie zgarniając dla siebie wszelakie beneficja. Można zadawać sobie pytanie:  Co było wcześniej- egocentryzm rodziny czy rozpad społeczeństwa, który pociągnął za sobą drapieżność swojej „podstawowej komórki”?

Swego czasu w jakiejś manifestacji widziałam transparent: Własność prywatna jest święta! Oczywiście, że własność prywatna to czyjaś własność prywatna i powinno ją chronić prawo, ale- święta? Oto jak daleko człowiek jest w stanie przesunąć granicę sacrum; rzecz jasna w merkantylnych celach. Wygląda na to, że w  Polsce ujawniła się silna, bezwzględna pazerność jednostkowa i rodzinna, kiedy pojawił się po temu dobry moment: zachwiało się państwo. Państwo w stanie zawieszenia, zasady moralne (czy chociażby pozorowanie ich przestrzegania) w stanie zawieszenia, zatem wyrwać co się da i „w krzaki”. A potem budowanie wokół swojej rodziny wału obronnego (aby nikt z tego nie uszczknął, aby nikt nie poznał naszej „taktyki”…). I zza niego, pod „osłoną nocy”, bezpieczniejsze już, bo lepiej zorganizowane, wypady po kolejne łupy.

2.marca 2014

Owszem, działają tutaj zrozumiałe zasady wahadła, akcji i reakcji, złego przykładu idącego z… itp., ale czy „okres przejściowy”(trwający 25 lat!) nie powinien się już skończyć?, a nasza elita czyli ta część społeczeństwa, która na pierwszym miejscu stawia rację stanu i wolność kraju (w szerokim rozumieniu tego słowa,w tym niepodlegość gospodarczą) nie powinna położyć większego nacisku na obywatelską edukację naszego społeczeństwa?

 

This entry was posted in Zapiski na wodzie and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.