Wiersze kuchenne

 

_images_Joan_Miro_Pejzaz_kataloski2

 

MĄTEWKA, ROZGWIAZDA

Mątewka, rozgwiazda
na ramieniu nocy,
na tle ciemnej kuchni
pryskające złoto z warkoczem,
kometa
naukowo: Halleya *)
odświętnie: gwiazda Giotta
powszednio: mątewka, czas naleśnikowy.

Puchnie, rozrasta się, pęcznieje
drożdże mleko wanilia.
Słodka samotność, z rzeczą obcowanie.
Patelnia, tłuszcz, ogień
ciepło i zapachy
wypełniają kuchnię empatią.

Moje ręce z miłością nalewają ciasto
na rozgrzaną blachę.
Każda rzecz jest ciepła i czuła.
Bakalie, puszysta śmietana,
cukier puder topią się
z myślą o języku.

W drzwiach czekają
synek,
muzyka sfer,
Wszechświat

z naleśnikiem w zębach.

 

*) Dzisiaj już wiemy, że nie była to kometa Halleya.
Więcej na ten temat: Historia Gwiazdy Betlejemskiej

 

Joan Miro,Nádherný obraz Joana Miróa z roku 1946

 

KUCHENNA KANTATA

Ale i kuchnia ma swoje blaski
i lśnienia
waniliowe sosy bite śmietany i kremy
lukrowane ogrody
lodowe malinowe groty
truskawkowe bale

orkiestry smaków
czynele zapachów
wzruszenia natchnienia i piana
deserów

desery desery poziomkowe szlagiery

i w fermacie
za kominem świerszcz
zaczarowany

 

Joan Miro -Port larger image-PortraitW KUCHNI

W kuchni cicho.
Księżyc kładzie się błyskami
na szklankach w kredensie.
Zakradam się na palcach
w koszuli nocnej i boso.
Przecież to niemożliwe
– kiedyś na pewno przyłapię
prozę na poezji.

 

 

OŻYWIŁA SIĘ NIECO TA JASKINIA

Ożywiła się nieco ta jaskinia
– zapach gotowanego obiadu

nie do pomyślenia – nalewam zupę na talerze!

metafora elipsa hiperbola
oraz inne figury
czekają
rozebrane do rosołu

 

Joan Miro_Galatea

 

 

 

 

 

 

 

 

PATELNIO

Patelnio patelnio
mego domu kielnio
budujesz poprawiasz wznosisz
mury smaków zapachów pieczeni w sosie własnym
kolendra majeranek pieprz sól
mąka woda sosu monachijskiego błyszcząca podłoga
i aby kuchnia nie była ślepa
okienny collage: kropla mleka patyczek lukier
cukrowa ciągutka (za oknem w domyśle płot
garnek i pianie koguta) gwałtu pieczeń się przypala
zbyt dużo snów atmosferę domową rozpala o tym
pamiętać na suficie kłębi się para
chmury jasne jeszcze bez gradu mały przeciąg rozrzedzi
loki im ufryzuje obłoczki sfałduje i zarumieni
teraz jeszcze wytrzepię z rękawa jaskółkę
tłuczek i wałek odłożę na półkę
jajko mąka woda urody nam doda
cukier wanilia korzenie szarość codzienną odmienią
sagan zaśpiewa swe anielskie pienia
kropla tłuszczu parę zaklęć trzepaczka i siła pragnienia a
zza horyzontu stołu wschodzi
w bitych pianach śmietanach pudrach i marcepanach
różowo-złocisty naleśnik
wiwat Ziemia

 

Joan Miro, Czerwone słońce

 

WAKACYJNE REMINISCENCJE

Miesiąc się zza lasu
na niebo wywalił
okrągły maślany
brzuchaty jak baba
księża kucharka
ruda Eulalia
na patelni pod niebo
podrzuca omlety
rozbuchawszy mątewką
nad gorącą blachą
wszystkie krągłości i farby
czerwonego żółtka
przyrządza specyjały
na sutą kolację

we wsi
pachnie wieczerzą
rechoczą żaby i cykają świerszcze
mgła się ciągnie spod lasu od stawów

życie jest tutaj
takim dziwnym wędrowcem
co to przesiaduje na progu
w otwartych drzwiach ganku
i tylko patrzy
jak słońce miesiąc i nocne gwiazdy
wędrują po niebie

 

Joan Miro_cordialment-the cosmological visionWiersze pochodzą z tomów: Mira Kuś, Natura daje mi tajemne znaki (1988); Rajski pejzaż (1995)

 

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Myślimy już o prezentach dla najbliższych, o świętym Mikołaju, choince, śpiewaniu kolęd w rodzinnym gronie, o świątecznym jadłospisie. Ale czy będą to święta dla chrześcijan spokojne?
Obecnie, gdy zrównoważona, demokratyczna Szwecja już nie istnieje, gdy ludzie, którzy przez lata znajdowali nieskrępowaną wolność w Holandii, zaczynają z niej uciekać, gdy Londyn i Paryż – niegdyś światowe centra cywilizacji i kultury– zostały zdegradowane do trzeciorzędnych ośrodków prowincjonalnych, w których tubylcy boją się wyjść na ulicę, w czasach, gdy uniwersytety z Harvardem na czele stają się wylęgarnią głupoty, a politycy mocarstw udają Greka — czy w takich czasach Boże Narodzenie będzie spokojne?
Będą uroczystości w Rzymie, Pasterka w Watykanie. Czy światowi multimiliarderzy nie zechcą znowu „zabawić się” ludzkim życiem, życiem tłumnie zgromadzonych na Pasterce chrześcijan? Mają wprawę w organizowaniu światowych kryzysów, krachów na giełdach, w sterowanej nędzy i sztucznie wywołanym głodzie, kupczeniu bogactwami naturalnymi z oficjalnym wrogiem, w przesiedlaniu całego kontynentu, w kształceniu u siebie w najnowszych technologiach i dozbrajaniu fanatyków islamskich (nomadowie, ludy pustyni prochu nie wymyśliły, stali damasceńskiej też nie- to Hindusi), ci wszyscy „filantropi” zbijający na nas ogromne fortuny mają dużą wprawę w celowym stwarzaniu zagrożenia i organizowaniu groteskowych marszów, potępiających swoje własne, ukryte działania…
Mimo knowań „ plemiennych kacyków” i trwania w czujnej gotowości jeszcze gorszych od nich rzesz tzw. pragmatyków, czyli ludzi bez zasad (to oni utrzymują przy życiu tyranów i wszelkie najgorsze „izmy”) zajmijmy się przygotowaniami do świąt: codziennie kilka wersetów z Biblii — my, Polacy, słabo znamy Pismo Święte, a to pełna poezji, pysznych metafor i przypowieści mądra Księga , którą powinien znać każdy wykształcony człowiek, nawet jeśli nie jest wierzący.
Najwyższy też czas na pieczenie pierników, bo piernik musi z miesiąc poleżeć, aby osiągnął apogeum smaku.

Obrazy są autorstwa Joana Miro

This entry was posted in wiersze and tagged . Bookmark the permalink.

Comments are closed.