Szalony Moher (15 ): Sex-misja po angielsku

czyli liberalny Zachód ruszył głową

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

_images_by_Peter_Kennard2instalacja:Peter Kennard

Liberalny Zachód i ruszenie głową brzmi jak oksymoron i jest nim w istocie. Otóż, jakiś rok temu w Wielkiej Brytanii oskarżono mężczyznę o gwałt na kobiecie. Media nie podają obywatelstwa mężczyzny, ani kraju pochodzenia, ale –sądząc po „zerze tolerancji”– jest to zapewne rdzenny Brytyjczyk, a może nawet rdzenny Polak, jak by powiedzieli ksenofobi. Po odwołaniu się od skazującego wyroku sądu, mężczyzna ów został w drugiej instancji uniewinniony, bo koniec końców zostało w sądzie oświadczone, że kobieta też była chętna, a radość obopólna.

Śledczy (w Yorku), nie mogąc na drodze prawnej napiętnować mężczyzny oczyszczonego z zarzutu gwałtu, oświadczyli, że mimo wszystko, pozasądownie, podlega on restrykcjom online i wymaga się od niego, aby złożył na policji deklarację o posiadaniu telefonu z dostępem do Internetu, z którego można wysłać wiadomość tekstową, lub zadzwonić. Jest to tymczasowe zarządzenie dotyczące seksualnego ryzyka, wydane przez sędziów pokoju w Northallerton w grudniu i przedłużone na następne cztery miesiące przez sąd w Yorku. Wygasa zatem w maju, ale, okazuje się, niekoniecznie—wtedy może zostać wdrożona pełna procedura, nad którą trwają pospieszne prace, i zarządzenie można przedłużyć nie tylko o całe lata, ale nawet do śmierci uniewinnionego przez sąd osobnika, zobowiązanego w dodatku do posiadania telefonu z dostępem do sieci, nawet na łożu śmierci.

Czego dotyczy zarządzenie? Jak podało BBC, mężczyzna dostał pismo informujące go o przymusie powiadamiania policji, z 24 godzinnym wyprzedzeniem, o każdorazowym zamiarze odbycia stosunku seksualnego z kobietą. Mężczyzna musi również podać szczegóły identyfikujące daną kobietę, w tym imię i nazwisko, jej adres i datę urodzenia (!). W przeciwnym wypadku oczyszczonemu przez sąd z zarzutów czterdziestolatkowi grozi do 5 lat więzienia. To cywilne rozporządzenie zostało wprowadzone do angielskiego i walijskiego prawa w ubiegłym roku i może być stosowane przez policję po wystąpieniu przez nią z prośbą do stosownych władz, o ile policja uważa, że osoba, nawet jeśli nigdy nie była karana za seksualne przestępstwo, może jednak stanowić dla kogoś seksualne zagrożenie.

Jakby powiedzieli nietolerancyjni Europejczycy, mężczyzna, którego ściga już nie prawo, ale właściwie bezprawie w masce prawa, jest na pewno „caucasian”. Ale mnie, jako Szalonemu Moherowi, świta inna myśl — nastąpiła upragniona integracja i znaleźliśmy odpowiedź na pytanie: Dlaczego pewne, nudzące się zbiorowiska mężczyzn na Zachodzie tak bardzo domagają się smartfonów najnowszej generacji i dostępu do internetu oraz wciąż mają pretensje, że ten jest zbyt powolny.

*

PS Wczoraj Marian Kowalski świetnie się spisał w TVP info (które bardzo się zmieniło na korzyść, po objęciu go przez red. Rachonia z Republiki). Już dawno nie słuchałam tak wyrazistego wywiadu, mocnego acz bez wulgaryzmów, trafiającego w sedno z wszelkimi odpowiedziami. Odpowiedzi zwięzłe, logiczne i dobitne.
Red. Holecka zadawała sensowne pytania, z rzetelną, dziennikarską obiektywnością, ale towarzyszące napięcie sprawiło, że aż poczerwieniała pod koniec wywiadu, zresztą ja też miałam szybsze tętno- PRAWDA w telewizji!

This entry was posted in Varia and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.