Naród

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Druga część „Dyptyku” z właśnie kompletowanego zbioru wierszy:

II

KRETE(Y)ŃSKA ROBOTA

Naród
który nie chce pamiętać
i wstydzi się
swoich korzeni
ba zbywa milczeniem
heroiczne czyny
bo w oświeconej Europie
nie przystoi
„wychylać się” ze swoim bohaterstwem
wolnościowymi zrywami
z przywiązaniem
do ziemi i ojczystej mowy
a ułańska fantazja naszych przodków
świadczy wyłącznie –jak się nam wmawia–
o naszej zaściankowości i prymitywizmie
a więc naród który pozwala sobie wmówić
że nie ma różnicy między dobrem i złem
(wybaczenie jest zupełnie inną kwestią)
naród który nie używa słowa naród w obawie
przed posądzeniem go o faszyzm przez oświeconych
twórców różnych izmów a więc taki naród
który pozwala strącić siebie w otchłań niepamięci
niszcząc własną tradycję
–nić Ariadny w labiryncie wieków–
czymże jest więcej
niźli otępiałym od rozmiękczenia mózgu wrakiem
żigolem
bywalcem lupanaru
który sam siebie
rzuca na żer
bezmózgowia

 

 

Z Codziennika

23 listopada
Piękny i mądry wykład  Leszka Żebrowskiego. Obowiązkowy dla każdego Polaka.
Też dotyczy tematu (m.in. o poziomie przedwojennego wykształcenia i czasów sanacji): moi Rodzice.

6 grudnia
Tzw. „wysoko rozwinięte demokracje” sieją spustoszenie w umysłach swoich obywateli; patrz: raport o tym, co się znajduje w amerykańskich głowach !!! , zwłaszcza młodych. Biedacy… marzą o komunizmie…Ale cóż się dziwić, skoro nigdy go nie zaznali, a edukacja w USA jest zdominowana przez neokomunistów.

Nieszczęsna III RP jak zwykle –dogania– Zachód. Np. jeśli chodzi o edukację, to zobaczmy, co –w okresie dla chrześcijan świątecznym, bożonarodzeniowym — ZNP doradza nauczycielom , piórem psycholożki z „Głosu Nauczycielskiego”. Jeszcze tylko „dieda Moroza” brakuje (bo neutralne, peerelowskie „mikołajki” zamiast św. Mikołaja nadal robią szum po telewizjach i prasie).

A przecież Władimir Bukowski jeszcze żyje, na Zachodzie, i mógłby być zapraszany do szkół z wykładami. Do polskich też. (Rozmowa z Bukowskim TU , TU , także TU oraz w wielu innych miejscach rozsianych po Internecie). Podobno w Polsce nadal istnieje Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej (pod jakąś inną nazwą)–ono mogłoby się tym u nas zająć.

This entry was posted in Codziennik, Moi przodkowie, wiersze and tagged , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Comments are closed.