Per aspera ad astra — 8marca

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

8 marca? A więc losy jednej z autentycznych feministek

 

Z cyklu Popularyzacja nauki, poprzedni

krokus preriowy-canada-8marcakrokus preriowy

*
Jak zawsze w tym okresie roku, proszę Państwa o właściwe : ) wypełnienie formularza.
*

Z Codziennika

Centrum cyklotronowe w Bronowicach, stworzone za publiczne, wielkie pieniądze do leczenia pacjentów nowotworowych, nadal pracuje jedynie „na 1/5 gwizdka”. Lekarze z Krakowa alarmują.

Posted in artykuł, Popularyzacja nauki | Tagged , , , , | Leave a comment

„Postęp” i „nowoczesność”

Zanim zapłoną nasze biblioteki

POSTĘP I NOWOCZESNOŚĆ

Z Codziennika

Więcej

Posted in Codziennik, Varia | Tagged , , , , | Leave a comment

Znieczulenie bolesne (o depresji)

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

David Hockney

Z cyklu Popularyzacja nauki, poprzedni

Dzień Depresji

Więcej

Posted in Popularyzacja nauki, Rozmowy Nieuczesane, Wywiady | Tagged , , , , , | Leave a comment

Dzień Kota

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Dzień Kota

Kazimierz Mikulski

Świat zachodni staje się coraz bardziej zeświecczony. Nawet w katolickiej Polsce ludzie, na wzór zachodni, obchodzą –pomijając parę świąt kościelnych— już tylko urodziny, zupełnie zapominając o imieninach, czyli o dniu ich świętego patrona, od którego wzięli swoje imię, nadane im na chrzcie świętym. A przecież święta i obrzędy, to jak słupy milowe przy drodze – człowiek ich potrzebuje, nieważne czy pobożny, czy zgoła ateista, aby nie zagubił drogi, aby miał się o co „oprzeć” w szarzyźnie dni, aby punkty oparcia stabilizowały jego niepewność w bezmiarze chaosu.

Co zatem robi „postępowy” człowiek Zachodu? Niektóre dni w roku dedykuje a to temu, a to owemu; i tak mamy Dzień Tkacza, Dzień Bez Papierosa, Dzień Pocałunku, Dzień Drogowca itp., itd. Mnogość tych specjalnych dni koniec końców prowadzi do efektu odwrotnego: gubimy się w licznych pseudo-świętach i zapominamy o nich.

Niemniej dzisiaj mój kot nie dał mi zapomnieć – łażąc po biurku strącił wazon z żonkilami oraz stojący obok kalendarz a ja, robiąc porządek ze skorupami, zerknęłam w kalendarz i przeczytałam… „17 lutego Dzień Kota”.


A tu coś o kotach:
Nie chcę się wieszać

fot. Stephen Eichhorn

ALA MA KOTA

Świat nie jest taki
na jaki wygląda
nasze złudzenia
nie są tym
czym się wydają

złudzenia powstają ze złudzeń
a naprawdę realny
wydaje się być
uśmiech kota bez kota
słynnego kota z Cheshire raju
myślicieli wszelkich nauk

nie jesteśmy świadomi
naszych postrzeżeń zmysłowych
w czasie kiedy trwają
dowcipem błyskamy
dopiero na schodach
układając puzzle
naszej pamięci

i tak sami (o tym nie wiedząc)
– tu zaczynają się schody-
stwarzamy to podstępne zwierzę
– reprezentację kota
w teatrze neuronów

kot kota z kotem
w kocie i o kocie

o, kot

 

z tomu: Mira Kuś, Przekłady z zieleni, Kraków 2001

Posted in notki o literaturze i literatach, wiersze | Tagged , , , , | Leave a comment

Zew natury

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Za oknem nadal przepiękna zima i świerki pokryte śniegiem, ale w powietrzu już się daje wyczuć drgnienie wiosny. Tylko patrzeć, jak na grządce pod oknem wystrzelą żonkile i pierwiosnek (to wiosenny ptaszek) śpiewem odpowie na zew natury.

 Amor także już sposobi strzały (św. Walenty!): Chemia Zauroczenia

 

Więcej

Posted in Popularyzacja nauki, wiersze | Tagged , , , | Leave a comment

German Death Camps

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

 German Death Camps. Hölle auf Erden (Akcja Polskiego Radia, w trzech językach)

 

Polskie brzozy o zachodzie słońca (5)

 

German Death Camps — not Polish

 

Polskie brzozy o zachodzie słońca (3)

 

  Niemieckie Obozy Śmierci — nie Polskie  (z polskimi napisami)

 

Polskie brzozy o zachodzie słońca (2)

Prawda się sama obroni — słyszymy stale i wciąż. Ale jest inaczej: prawda nie obroni się sama, „prawda sama w sobie bynajmniej potęgą nie jest (…) musi ona przeciągać potęgę na swą stronę lub sama przerzucać się na stronę potęgi, gdyż inaczej nie ujdzie zguby!” (Nietzsche). Tą potęgą jest obecnie informacja czyli media (wielojęzyczne). Prawdę należy propagować w mediach elektronicznych i papierowych, i to tłumaczoną na wiele języków, a nie wygodnie zasiadać w fotelu, piastować stanowisko, i śnić, że prawda obroni się sama. Sama, to prawda nawet nie dotrze do ludzi, a cóż dopiero mówić o jej zwycięstwie.

*

PS 1 Mówi żyjący świadek Jedwabnego! Dokumenty, cenne fotografie.

PS 2 Świat powinien usłyszeć o doktorze Eugeniuszu Łazowskim.

PS 3 Świadkowie historii- Zbąszyń.

PS 4 Do nagonki na Polskę dołączył w tych dniach również The Globe and Mail, cieszący się opinią najpoważniejszego kanadyjskiego dziennika (tzw. mainstream, czyli od razu wiadomo co za gazeta). List protestacyjny, w języku angielskim, do autora tego paskudnego artykułu można zaleźć tu:The Globe and Mail o Polsce. Rzecz jasna nie ma sensu przekonywanie do prawdy tych ludzi, którym głoszenie nieprawdy przynosi zyski, ale ma sens głośny krzyk w obronie tejże prawdy i koniec końców naszej wolności.

1)Lasy to ponad 1/3 naszego terytorium. 2) Nie chcemy wchodzić do naszych lasów wykupując bilet.3) Za urlop nad wodą (rzeka, jezioro, morze) będziemy płacić haracz tzw. Polskim Wodom (?), w którym Polska ma tylko pewne udziały (ustawa,zdaje się,już podpisana).

Posted in Varia | Tagged , , , , , , , | Leave a comment

Rozmowy nieuczesane (5): Kto się boi energetyki jądrowej

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

fot.Josh Cooper, Rzeczne meandry

Popularyzacja nauki, poprzednie

ENERGETYKA XXI W.

W latach 90’ przeprowadziłam wywiad z prof. dr. Andrzejem Hrynkiewiczem, fizykiem jądrowym (pracownik Inst. Fiz. Jądrowej w Krakowie, Inst. Fizyki UJ, członek rzeczywisty PAN i członek czynny PAU, doktor h.c. UMCS i AGH).

Oponentom rozwoju energetyki jądrowej (niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą oraz koszty budowy) treść rozmowy zapewne wyda się kontrowersyjna, ale uważam, że mimo wszystko warto zapoznać się z punktem widzenia cenionego fizyka jądrowego. Warto też zauważyć, że rozmówca uważał węgiel za zbyt cenny surowiec, aby go po prostu „puszczać z dymem”. Nie było też wtedy mowy o uzdatnianiu węgla, tzw. węglu błękitnym, który niedawno podobno zdał egzamin m.in. w podkrakowskich Swoszowicach (znacznie mniej zanieczyszczeń podczas spalania), ale eksperyment przeprowadzono, uzyskano zadowalające wyniki i… sprawa ucichła. Dlaczego? Oby nie chodziło o doprowadzenie polskich kopalń do upadku i oddanie ich za złotówkę już czekającym na łatwy kąsek sąsiadom.
Trzeba też dodać, że Profesor nie przewidywał obecnego przesiedlania Afryki i Bliskiego Wschodu łącznie z tamtejszymi wewnętrznymi konfliktami do Europy. A to (konflikty, terror) pociąga za sobą spotęgowanie niebezpieczeństwa wybuchów w elektrowniach jądrowych.

Poniżej obszerne fragmenty rozmowy („Energetyka XXI w.”) drukowanej na łamach prasy:

Więcej

Posted in Popularyzacja nauki, Rozmowy Nieuczesane, Wywiady | Tagged , | Leave a comment

Dług, lektura i dreszcze

Zanim zapłoną nasze biblioteki


 

 

 

 

 

 

 

 

Z Codziennika:

1) Pytają mnie Państwo, co sądzę o serialu „Korona królów”. Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ prawie wcale nie oglądam telewizji. Nie czytam też żadnych gazet; żadnej prasy w ogólności. Korzystam jedynie z Internetu (wybiórczo) i czasopism specjalistycznych.

Tak, książki czytam :), ale raczej te napisane kilkaset lat temu, a nawet kilka tysięcy, jak np. Biblia. Z nowszych w grudniu sięgnęłam, po raz któryś, po samizdat Władimira Bukowskiego „Listy rosyjskiego podróżnika”, po książkę Lidii Winniczuk „Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu”, wróciłam do fragmentów „Dziennika pisanego nocą” Herlinga-Grudzińskiego, po raz kolejny poucztowałam przy „Dongu, co ma świecący nos” nonsensownego poety Edwarda Leara. Udało mi się też dotrzeć do sporych fragmentów w wersji angielskiej (całkiem nowe) „The Dictator Pope” Marcantonio Colonny (autor ukrywa się pod pseudonimem) i wróciłam do lektury paru książek Richarda Dawkinsa po tym, jak w UK zaczęto cenzurować jego wykłady i odmawiać mu wynajęcia sali na spotkania ze słuchaczami (proszę zgadnąć z jakiego powodu).

A przy okazji — bez telewizji oraz gazet dowiedziałam się ostatnio, że jestem zadłużona (zadłużono mnie) na 86 474 zł! I mój dług rośnie w zastraszającym tempie. Nie wiem czy spłacamy dług, ale zdaje się, że pieniędzy wystarcza zaledwie na jego obsługę (obsługa pożera ogromne sumy). Jeśli telewizja lub któraś gazeta zechce mi krok po kroku wytłumaczyć, w jaki sposób mnie zadłużono, kiedy dokładnie i u kogo, czemu już 30 lat temu długów nie spłacono, ale zaciągano następne, oraz jaki płacę za to odsetek, to chętnie otworzę telewizor lub gazetę.
Jak wiemy, obecnie nie tylko Polska jest zadłużona (chociaż z przyrostem długu jesteśmy na drugim miejscu w Europie), zadłuża się cały świat – ale skoro cały świat jest zadłużony, to pytanie brzmi: kto ma te pieniądze?

Dług

2) 15 stycznia
Jak można wystawić na aukcję „kolekcję krawatów” nieszczęśliwego człowieka, samobójcy?! To jest całkowity brak sumienia. I robi to organizacja podobno charytatywna.

*

Autorem obrazów jest Mark Rothko. Najczęściej są to obrazy bez tytułu, lub tytułem są nazwy dominujących barw. W oryginale malowidła są duże i wymagają dużej przestrzeni do odpowiedniej ich ekspozycji — widziane „na żywo”, z odległości, zaczynają „wibrować” emocjami.

Posted in Codziennik | Tagged , , | Leave a comment

Trzej Mędrcy — święto Trzech Króli

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Gentile da Fabriano, Pokłon Trzech Króli

poprzednie tutaj

 

TRZEJ MĘDRCY

Śniło mi się
że do mojej ojczyzny
przybyli trzej mędrcy
z cennymi darami
uncją złota dla ciała
kroplą mirry dla ducha
gryzącym dymem kadzidła
dla żywej pamięci
byśmy wszyscy pamiętali
że najcenniejsze dary
możemy sobie podarować
wyłącznie my sami


Ze zbioru: Mira Kuś, Rajski pejzaż, Kraków 1995

Zabawną historyjkę dotyczącą odbioru poezji, a powyższego wiersza w szczególności, znajdą Państwo tutaj: Trzej Mędrcy

A tutaj: Historia Gwiazdy Betlejemskiej

Posted in notki o literaturze i literatach, wiersze | Tagged , , , , | Leave a comment

Profesor Roman Antoszewski

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Z kwiatów przysłanych mi przez prof. Romana Antoszewskiego

Z Profesorem przyjaźniłam się „sieciowo”. Około 10 lat temu, kiedy Internet w końcu dotarł na peryferie Krakowa i otworzył mi „okno na świat”, odkryłam w sieci niebywałą stronę autorską. Więcej

Posted in notki o literaturze i literatach, Varia | Tagged | Leave a comment