Robótka — z posterunku codzienności

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

fot.KBK, Dmuchawce w mieście

 

 

ROBÓTKA

Taktyka dziergania
zawiera w sobie haczyki
ale generalnie robi się tak:
Dobrać pięć oczek spuścić dwa
dobrać pięć dwa spuścić dobrać
i tak przez kilkadziesiąt rządków
Potem zaczyna się ściąganie
więcej spuszczamy niż dobieramy
dwa dobrać pięć spuścić dwa dobrać
więcej spuścić i tak na okrągło
aż się łapiemy na tym że nitki i tak
może nie starczyć wtedy
przerzucamy się na ażur
dziergamy dziury o dowolnych kształtach
tu się objawia nasza artystyczna inwencja
do pracy tej wprzęga się wiatr
zaczyna pogwizdywać przez luki w materii
naszej sukni
powietrze się podnosi unosi coraz lżejsze
faluje drga jak dusza pod sufitem
nad operacyjnym stołem suknia płynie
odpływa
niknąc
napełnia się błękitem

 

 

Drodzy Czytelnicy,

ostatnio wpisy na mojej stronie pojawiają się rzadziej, ale od dłuższego czasu, niestety, mój los „spuszcza oczka”. Jestem pruta, zszywana i łatana nie tylko przez trwanie na posterunku codzienności, ale i przez chirurgów, którzy „łapią uciekające oczka” jak mogą. I w efekcie tej łataniny znowu zaczyna się powolne „dobieranie” — Siła Wyższa pozwala na dzierganie i „robótka” posuwa się do przodu, tj. nabiera objętości. Tak mi się przynajmniej wydaje. Oby tylko codzienne wichry nad naszym biednym kontynentem nie zmiotły nam nieba…

Wiersz ze zbioru: Mira Kuś, Zagubione słowa, Kraków2017
Zobacz: ”Zagubione słowa” na Malcie

”Zagubione słowa” w Kanadzie

***

Z Codziennika
Więcej

Posted in Codziennik, szalony moher powiedział, wiersze | Tagged , , , , | Leave a comment

Pamięci Karola Estreichera

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

 Ołtarz Wita Stwosza oglądamy (i właśnie odnawiamy) w Kościele Mariackim w Krakowie
dzięki Karolowi Estreicherowi

 

Wczoraj przeczytałam na nowo urywki z Dzienników Karola Estreichera– dojmujące wrażenie. Celowo nie tytułuję Estreichera profesorem, bo profesorów mieliśmy i mamy multum, ale Karol Estreicher jest tylko jeden. Czytałam m.in. o kłodach rzucanych Mu pod nogi przez Jego uniwersyteckich kolegów, o odmówieniu przyznania Mu tytułu profesorskiego (!) i temu podobnych małostkowych i żałosnych poczynaniach grona zawistników. Jest faktem, że trudno obcować z osobą niepospolitą, która, jak każdy człowiek, ma swoje przywary, ale która uparcie dąży do zrealizowania swojej wizji, swojej misji (co szczególnie bywa bardzo „niestrawne” dla obojętnego lub/i zawistnego otoczenia). Misją Karola Estreichera było odrestaurowanie i urządzenie Collegium Maius (oprócz, oczywiście, pracy nad wielotomową Bibliografią Polską, napisaniem encyklopedii historii sztuki, tłumaczeniem Vasariego itd.). Tymczasem doczekał się odebrania Mu kluczy do Muzeum i nakazu każdorazowego meldowania się u portiera! On, który narażając życie uratował przed niemieckim zaborcą ołtarz Wita Stwosza, w drobnych częściach wynosząc go z Kościoła Mariackiego, kawałek po kawałku, i melinując na strychu prywatnej posesji. Uratował go –trzeba dodać– nie dla siebie, ale dla nas wszystkich.

Więcej

Posted in W szufladzie i pod poduszką | Tagged , , , , | Leave a comment

Kaczeńców trąbka złota

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

 

 

 

KACZEŃCÓW TRĄBKA ZŁOTA

Kaczeńców trąbka złota
przez zagajniki
i łąki zielone
niesie wysoki ton wiosny
górne C
rozdzwania kryształ powietrza

zdziwione kruki wrony Ach
zefir wzdyma dziecinne
różowe policzki
w ogrodzie zabaw
zjeżdża
po promieniach słońca

budząca się
cytrynowa radość swoją irytację
w szpilki modrzewia zamienia
i wiosenną burzą stuka
w ściany niebios

kto tutaj śmie
brać drugie C?!

jeszcze niedawno
było biało
i cicho

lecz nie ma odwrotu
ptaki
już na wysokich obrotach
wokalizy trele i toki
zieleń nabiera mocnej zieleni
i młode źrebaki
z rozwianymi grzywkami
płyną w powietrzu

a Ziemię
to
kręci

 

ze zbioru: Mira Kuś, O,niebotyczna góro garów, Kraków 2004
mal. Józef Chełmoński, Kaczeńce

Posted in wiersze | Tagged , , , | Leave a comment

Wielki Tydzień (14)– wiersze wielkanocne

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

 

 

WIELKI TYDZIEŃ

I

Niedziela Palmowa
 
Moją ojczyzną jest prawda.
Wolność jest tam powietrzem,
krystaliczna woda – prostotą serca.

II

Wielki Poniedziałek
 
Tęsknię za moim krajem,
gdzie fałsz zdejmuje maskę
i usycha jak jabłoń, co nie daje owocu.

 III

Wielki Wtorek
 
Gdzie wiosną zakwita kaczeniec
i w maju roje złotych słów
zawiązują supełki sensów na wierszach i drzewach.

IV

Wielka Środa

W mojej ojczyźnie, w której nie ma zdrady
pianie koguta zapowiada wiosnę
i za uszy wyciąga spod kołdry ziewające życie. 

V

Wielki Czwartek

Tam bracia i siostry siadają razem do wieczerzy.
Opowiadają o minionym dniu
i cieszą się na wspólne jutro.

VI

Wielki Piątek

 A gdy boleść otwiera twój bok i wieczność sekund
nieruchomą strugą czasu przezroczyście krwawi,
marie mojej ojczyzny zwilżają ci wargi.

  VII

Wielka Sobota

 W mojej ojczyźnie biały baranek
skubie rzeżuchę na świątecznym talerzu.
Iskra serca się wznosi, od niej zajmuje się niebo.

VIII

Alleluja

 Zorza serc o brzasku.

 

 Wielkanoc 2014

Ze zbioru: Mira Kuś, Zagubione słowa

*

Z frontu codzienności
A’ propos węgla : wyprzedaż naszych zasobów naturalnych! , komu przeszkadza polska elektrownia atomowa .

Posted in wiersze | Tagged , , | Leave a comment

Maria Magdalena — apostołka z Magdali

Zanim zapłoną nasze biblioteki

MARIA MAGDALENA

 

 

Z Marii Magdaleny zostaje w końcu zdjęte odium kobiety sprzedajnej, antycznej prostytutki. Akcja uświadamiająca zakrojona jest na szerszą skalę, jako wiedza dla wielu, bo zostaje przekazana za pomocą filmu — właśnie na brytyjskie ekrany wchodzi amerykańskie dzieło przedstawiające losy Marii z Magdali; te losy, które są najbardziej zbliżone do faktów.

Więcej

Posted in Varia | Tagged , , , | Leave a comment

Per aspera ad astra — 8marca

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

8 marca? A więc losy jednej z autentycznych feministek

 

Z cyklu Popularyzacja nauki, poprzedni

krokus preriowy-canada-8marcakrokus preriowy

*
Jak zawsze w tym okresie roku, proszę Państwa o właściwe : ) wypełnienie formularza.
*

Z Codziennika

Centrum cyklotronowe w Bronowicach, stworzone za publiczne, wielkie pieniądze do leczenia pacjentów nowotworowych, nadal pracuje jedynie „na 1/5 gwizdka”. Lekarze z Krakowa alarmują.

Posted in artykuł, Popularyzacja nauki | Tagged , , , , | Leave a comment

„Postęp” i „nowoczesność”

Zanim zapłoną nasze biblioteki

POSTĘP I NOWOCZESNOŚĆ

Z Codziennika

Więcej

Posted in Codziennik, Varia | Tagged , , , , | Leave a comment

Znieczulenie bolesne (o depresji)

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

David Hockney

Z cyklu Popularyzacja nauki, poprzedni

Dzień Depresji

Więcej

Posted in Popularyzacja nauki, Rozmowy Nieuczesane, Wywiady | Tagged , , , , , | Leave a comment

Dzień Kota

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Dzień Kota

Kazimierz Mikulski

Świat zachodni staje się coraz bardziej zeświecczony. Nawet w katolickiej Polsce ludzie, na wzór zachodni, obchodzą –pomijając parę świąt kościelnych— już tylko urodziny, zupełnie zapominając o imieninach, czyli o dniu ich świętego patrona, od którego wzięli swoje imię, nadane im na chrzcie świętym. A przecież święta i obrzędy, to jak słupy milowe przy drodze – człowiek ich potrzebuje, nieważne czy pobożny, czy zgoła ateista, aby nie zagubił drogi, aby miał się o co „oprzeć” w szarzyźnie dni, aby punkty oparcia stabilizowały jego niepewność w bezmiarze chaosu.

Co zatem robi „postępowy” człowiek Zachodu? Niektóre dni w roku dedykuje a to temu, a to owemu; i tak mamy Dzień Tkacza, Dzień Bez Papierosa, Dzień Pocałunku, Dzień Drogowca itp., itd. Mnogość tych specjalnych dni koniec końców prowadzi do efektu odwrotnego: gubimy się w licznych pseudo-świętach i zapominamy o nich.

Niemniej dzisiaj mój kot nie dał mi zapomnieć – łażąc po biurku strącił wazon z żonkilami oraz stojący obok kalendarz a ja, robiąc porządek ze skorupami, zerknęłam w kalendarz i przeczytałam… „17 lutego Dzień Kota”.


A tu coś o kotach:
Nie chcę się wieszać

fot. Stephen Eichhorn

ALA MA KOTA

Świat nie jest taki
na jaki wygląda
nasze złudzenia
nie są tym
czym się wydają

złudzenia powstają ze złudzeń
a naprawdę realny
wydaje się być
uśmiech kota bez kota
słynnego kota z Cheshire raju
myślicieli wszelkich nauk

nie jesteśmy świadomi
naszych postrzeżeń zmysłowych
w czasie kiedy trwają
dowcipem błyskamy
dopiero na schodach
układając puzzle
naszej pamięci

i tak sami (o tym nie wiedząc)
– tu zaczynają się schody-
stwarzamy to podstępne zwierzę
– reprezentację kota
w teatrze neuronów

kot kota z kotem
w kocie i o kocie

o, kot

 

z tomu: Mira Kuś, Przekłady z zieleni, Kraków 2001

Posted in notki o literaturze i literatach, wiersze | Tagged , , , , | Leave a comment

Zew natury

Zanim zapłoną nasze biblioteki

 

Za oknem nadal przepiękna zima i świerki pokryte śniegiem, ale w powietrzu już się daje wyczuć drgnienie wiosny. Tylko patrzeć, jak na grządce pod oknem wystrzelą żonkile i pierwiosnek (to wiosenny ptaszek) śpiewem odpowie na zew natury.

 Amor także już sposobi strzały (św. Walenty!): Chemia Zauroczenia

 

Więcej

Posted in Popularyzacja nauki, wiersze | Tagged , , , | Leave a comment